05.01.2012
bezprzewodowe systemy IEM

Już niedługo NAMM 2012, a co na nim można będzie zobaczyć? Na przykład POSSE ( Personal On Stage Sound Enviroment), czyli system dzięki któremu odsłuch można sobie zrobić samemu i nie zdawać się na łaskę realizatora.

Nie każdy ma pieniądze na ekipę, racki pełne sprzętu i takie tam. Dla takich osób przydatny może być system Posse, czyli cały ładny komplet akcesoriów, dzięki któremu muzyk może się dobrze słyszeć na scenie. Zestaw składa się m.in. z głównego panelu ze złączami, prostego miksera zawieszanego na statyw mikrofonowy, bezprzewodowego systemu odsłuchowego, mikrofonu pojemnościowego na gęsiej szyjce i paru innych elementów. Jak to działa?

Mamy puszkę ze złączami i elektroniką do której wpinamy co trzeba, czyli mikrofon(wokal) i instrument, sygnały podajemy oczywiście dalej na konsoletę, zakładamy słuchawki bezprzewodowe, ustawiamy proporcje i gramy. Proste i skuteczne. Dla niezelektryfikowanych w komplecie znajduje się mikrofon pojemnościowy.

Dodatkowo na panelu kontrolnym umieszczone są mikrofony stereo, dzięki którym możemy domieszać sobie tyle otoczenia ile trzeba, a oprócz tego możemy domiksować sobie jeszcze jeden sygnał, np. miks na scenę, nie ma zatem problemu ze słyszalnością innych źródeł na scenie. W ten sam panel wbudowany jest także tuner chromatyczny. Żeby było profesjonalnie system dysponuje phantomem 48V, stereofonicznymi wejściami, di-boxami oraz limiterem na odsłuchu. Wszystko działa albo na zasilaczu albo na bateriach. Więcej informacji na stronie producenta.
Producent: Posse Audio

Tagi:Posse Audio POSSE – osobisty system odsłuchowy, personalny system odsłuchowy, jak samemu robić monitory, jak zapewnić sobie dobry odsłuch na scenie, wygodny system odsłuchu na scenie i w studio,